Warto czasami zainteresować się niepotrzebnymi plikami na dysku. Zdarza się, że katalogi tymczasowe zajmują dużo naszego cennego miejsca. Opiszę kilka lokacji w Gentoo, które należy skontrolować.
/tmp
Co jakiś czas należy sprawdzić czy aby nie zapodziały się tam większe ilości danych. W niektórych dystrybucjach katalog ten jest czyszczony przy zamykaniu lub uruchamianiu systemu. Trzeba jednak uważać by nie usuwać plików tymczasowych aktualnie używanych aplikacji ;-)
/var/tmp
Katalog podobny do poprzedniego. Portage przechowuje tutaj swoje pliki tymczasowe, standardowo usuwane po każdej udanej kompilacji; jednak gdy wyskoczy błąd lub ją przerwiemy zostaje tam mnóstwo sieci. Na kompilacje przykładowego OpenOffice potrzebujemy np. ~5 GB miejsca. Teraz wyobraźcie sobie, że instalacja wywala się nam na końcu. No właśnie.. ;)
/usr/portage/distfiles
Tutaj emerge (za pomocą wgeta) ściąga wszystkie paczki potrzebne do instalacji wybranego przez nas programu. Może spuchnąć do 2-3 GB, jeżeli jednak nie potrzebujemy dramatycznie miejsca lepiej nic nie usuwać, w przypadku rekompilacji nie musimy ściągać wszystkiego od nowa. Warto użyć co jakiś czas eclean-dist z pakietu gentoolkit.
/usr/src
Wszystkie źródła kernela trafiają właśnie tutaj. Zajmują one dosyć sporo miejsca więc trzymanie więcej niż jednych źródeł (tj. jednej wersji używanego przez nas kernel/patchsetu) jest bez sensu.
Filelight
Jeżeli wyczyściłeś wyżej podane katalogi a nadal coś zjada Ci miejsce na dysku (a nie jest to pr0n) zainteresuj się programem Filelight, opisał go na swoim blogu KeyBi.
ups, czuję się uświadomiona ;)
Do automatycznego czyszczenia można użyć kde-misc/kleansweep.
apropo ostatniego - dla GNOME jest baobab ( http://www.marzocca.net/linux/baobab.html ) Od 2.16 domyślnie w gnomie. Nie tak ładny jak filelight ale spełnia swoje zadanie :)
“zostaje tam mnóstwo sieci”