W co zawsze wierzyłem?
Że tak w ogóle, generalnie, jeśli człowiek żył jak należy, nie według tego, co mówią jacyś kapłani, ale według tego, co wewnątrz wydaje się przyzwoite i uczciwe, to w końcu wszystko mniej więcej dobrze się skończy.
Terry Pratchett, Pomniejsze Bóstwa, strona 81 (wydanie Prószyński i S-ka).
Trudno lepiej opisać mój stosunek do wiary.
i? moze jakies slowa od siebie? jakie to ma wady, zalety? Owszem mam tez swoje zdanie, ale wpychanie kija w mrowisko i oczekiwanie na zdarzenia jest troche infantylne.
podejście dobre bo oparte na prawie naturalnym, które pochodzi właśnie od boga.