media-sound/moc
Latest version available: 2.3.3
Latest version installed: 2.3.3
Size of downloaded files: 382 kB
Homepage: http://moc.daper.net/
Description: Music On Console - ncurses interface for playing audio files
License: GPL-2
MOC jest to program do słuchania muzyki, który niedawno odkryłem dzięki forums.gentoo.org. Co prawda nazwę znałem już pare ładnych miesięcy ale dopiero dwa dni temu skusiłem się i go zainstalowałem. Cóż mogę powiedzieć? Jestem zachwycony! MOC daje mi to czego na prawdę potrzebuje - jest prosty, szybki i przede wszystkim.. działa! Koniec z wywalającym się co chwile QL i w ogóle nie działającym amaroKiem.
Dla wielu z Was wadą jest to iż MOC jest aplikacją konsolową; dla mnie to zaleta. GUI jest szybkie, pozbawione zbędnych fajerwerków i przede wszystkim - wygodne.
Główne okno programu, standardowy motyw.
Jak widać wygląd MOC można łatwo zmieniać, czy to używając gotowej skórki czy własnoręcznie definiując kolory.
MOC posiada dwa tryby wyświetlania: katalogu i playlisty, przełączanie pomiędzy nimi jest bajecznie proste (l). W wersji rozwojowej (2.4) jest możliwość otwarcia obydwu trybów na raz.
Jednym z moich ulubionych “features” w MOC jest możliwość zdetachowania go. Znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że możemy zamknąć konsole a muzyka nadal będzie grać ;-) Jest to bardzo wygodne rozwiązanie ponieważ okno programu nie przeszkadza nam a przywołanie go z powrotem to kwestia sekundy.
Music On Console wspiera najpopularniejsze formaty takie jak: mp3, ogg, mpc, mad czy flac. Jest również bardzo prosty w użyciu, nawet gdy zapomnimy jaki klawisz za co odpowiadał wystarczy wcisnąć “h” by zobaczyć pełen spis.
Zachęcam wszystkich do przetestowania, nawet jeżeli macie już swój ulubiony player. Ja wybieram MOC!



Także używam MOC’a i potwierdzam, jest naprawdę świetny :)
Olej zwykłe playery muzyki, słuchaj utworów za pomocą demona do którego możesz się połączyć i z graficznego i z tekstowego klienta… MPD rulez! :-) http://www.musicpd.org/
Jakiś czas temu używałem MOC dla odmiany od amaroKa, ale zniechęcał mnie np. brak wtyczki do last.fm.
Jedyną konkurencją dla amaroKa stał się więc (i został) serwer MPD - świetna sprawa. Działa mimo restartów środowiska graficznego i obsługuje wszystkie formaty plików, a do tego można skorzystać z klienta skrojonego do własnych potrzeb - konsolowego, z interfejsem ncurses, na Qt albo Gtk. Wbudowaną obługę MPD ma też Fvwm-crystal. Harnir, dlaczego się nie pochwaliłeś? :)
Hyh, u mnie nastepnym etapem po MOC, był właśnie duet mpd+ncmpc, i teraz bardziej go lubie :)
Amarok niezła sprawa, jednak jednyne co mnie w nim przekonuje podczas codziennego uzytkowania, to okładki (jestem wzrokowcem ;)), a dla reszty nie widze sensu go trzymac.
Śledzę jego rozwój gdzieś od wersji 1.x. Kiedyś używałem zamiennie z XMMS ale ten już dla mnie umarł. Klony typu BMPx czy Audacious jeszcze nie są używalne. Amarok to przerost formy nad treścią, MPD nie cierpię… Za to MOCP jest w sam raz! :D